On się nie męczy

«Z kim moglibyście Mnie porównać, tak żeby Mi dorównał?» — mówi Święty. Podnieście oczy w górę i patrzcie: Kto stworzył te gwiazdy? — Ten, który w szykach prowadzi ich wojsko, wszystkie je woła po imieniu. Spod takiej potęgi i olbrzymiej siły nikt się nie wymknie.
Czemu mówisz, Jakubie, i ty, Izraelu, powtarzasz: «Zakryta jest moja droga przed Panem i prawo moje przez Boga pominięte?» Czy nie wiesz tego? Czy nie słyszałeś?
Pan — to Bóg wieczny, Stwórca krańców ziemi. On się nie męczy ani nie nuży, Jego mądrość jest niezgłębiona.
On daje siłę zmęczonemu i pomnaża moc bezsilnego. Chłopcy się męczą i nużą, chwieją się, słabnąc, młodzieńcy, lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły; biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą.
Iz 40, 25–31

Jezus przemówił tymi słowami:
«Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».
Mt 11, 28–30
Prawdopodobnie obraz autorstwa Howarda Mandel’a z 1994 (ale niestety nie mam pełnej informacji). Znaleziony na stronie: https://padreeduardosanzdemiguel.blogspot.com/2013/03/

Dziś kilka słów o zmęczeniu. Zmęczenie może być fizyczne i duchowe. Męczymy się wszyscy niezależnie od wieku i stanu zdrowia. Fakt — jedyni szybciej inni wolniej, ale jednak — tracimy siły robiąc cokolwiek (lub nie robiąc) i to nas ogranicza. Bo przecież zmęczenie to pewna niemoc, utrudnienie w działaniu, które finalnie powoduje brak możliwości jakiegokolwiek działania.

Niesamowite jest to, że mówiąc do nas — ludzi zmęczonych, obciążonych, obładowanych różnymi sprawami i zadaniami, problemami i troskami Jezus mówi “przyjdźcie do mnie”, ale zaraz dodaje: “Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie”. Nie mówi — oddajcie mi wszystko i chodźcie bez obciążeń. Nie mówi — zabiorę od was wasze obciążenie i zmęczenie. Jezus mówi, że da nam pokrzepienie dzięki temu, że weźmiemy od niego nowy ciężar.

Mówiąc bardziej dosadnie, dzięki Jego pomocy nie będzie tak, że przestaniemy się męczyć, lub że będziemy musieli mniej zrobić i sobie odpoczniemy więcej. Inaczej naucza Jezus. Mówi — wy, którzy sobie nie radzicie, którzy jesteście przygnieceni różnymi rzeczami… przyjdźcie do mnie po nowe jarzmo.

Jakie ono będzie? Jezus używa porównania mówiąc o nim, że będzie słodkie. To sformułowanie może mieć wiele znaczeń. Najprościej jednak słodycz odnieść do smaku powodowanego przez obecność cukru. Dzisiaj zdecydowanie za dużo zjadamy słodyczy i w zbyt wielu produktach (czasem niespodziewanie) znajdziemy dodany cukier. Ale to nie przypadek. Cukier ma taką właściwość, że gdy raz spróbujemy to z reguły chcemy więcej. Gdy zjemy kawałek czekolady to chcemy zaraz kolejny. Tak już jest — nasze ciało jest tak skonstruowane, że naturalnie ciągnie nas do słodkości (wiem, nie wszystkich… i nie wszystkich równie mocno, ale jednak jest to masowe zjawisko).

Odkładając na chwilę na bok negatywne konotację przesłodzonej żywności, otyłości, cukrzycy i innych zdrowotnych konsekwencji nadmiernego spożycia cukru, możemy powiedzieć, że słodkie rzeczy to takie, które w naturalny sposób chcemy. Jak spróbujemy, to chcemy jeszcze. Pasują nam.

Jezus mówi — dam Ci swoje jarzmo, ciężar do noszenia, ale to będzie słodkie! To będzie takie, że naturalnie będę czuć, że to jest dobre. Bo to będzie dla mnie. Dostosowane do mojego ja. Będę chciał to “zjeść” czyli umieścić w swoim wnętrzu. Taki ciężar chce mi dać Jezus w odpowiedzi na moje umęczenie!

A jaki to ciężar? Jakie to brzemię? Co oferuje nam Jezus? Po to właśnie chcemy zgłębiać Pismo Święte! Żeby wiedzieć… A w efekcie, przyjmując tą ofertę Jezusa, ma stać się z nami to o czym czytamy w Księdze Izajasza:

On daje siłę zmęczonemu i pomnaża moc bezsilnego. Chłopcy się męczą i nużą, chwieją się, słabnąc, młodzieńcy, lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły; biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą.

Prosimy Cię Boże, pomnażaj naszą moc abyśmy nie byli bezsilni.


Szukasz więcej takich tekstów? Podoba Ci się to co tu znajdujesz? Zapraszam na stronę https://kazdywschod.pl oraz na oficjalny profil na Facebook’u: https://www.fb.com/KazdyWschod. Na obu stronach można polubić, udostępnić innym, polecić konkretne teksty, lub cały projekt… Robiąc to pomagasz by te teksty dotarły do jeszcze większej grupy osób! Roznośmy dobro dalej… Z góry dziękuję za wsparcie.


Ostrzeżenie: Powyższy tekst zawiera prywatne refleksje autora. Mogę one zawierać błędy rzeczowe, logiczne, dogmatyczne, ortograficzne i wszelakie inne. Co prawda, dołożono wszelkich starań, aby ich nie było. Mimo to, należy do tego tekstu podchodzić z rezerwą (tak jak i z resztą do większości treści znalezionych w sieci). Jeśli zauważyłeś jakieś błędy, masz wątpliwości, inne poglądy lub doświadczenia — daj znać! Pozdrawiam.