Nawet jedno z tych małych

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jak wam się zdaje? Jeśli ktoś posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich, to czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się błąka? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały.
Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło nawet jedno z tych małych».
Mt 18, 12–14
“Dobry Pasterz” — rzeźba rzymska z Katakumb Domitylli, około 300 r. n.e. (źródło: wikimedia)

Jeśli miałeś / miałaś okazję czytać inne teksty dostępne w ramach projektu Każdy Wschód (www.kazdywschod.pl), albo ogólniej inne rozważania Pisma Świętego… lub jeśli samemu rozważasz czasem fragmenty Pisma, to wiesz dobrze, że pewne jego fragmenty są nie raz trudne do zrozumienia. Pełno tam symboli, przenośni, głębszych i ukrytych myśli. Pismo Święte jest dla nas wyzwaniem i zadaniem. Możemy czytać każde słowo, wers, rozdział wielokrotnie i odnajdywać coraz to nowe myśli i znaczenia istotne dla nas. Na tym polega piękno i wartość tego daru jak w Piśmie Świętym daje nam sam Bóg.

Dziś jednak rozważamy fragment, który zapewne celowo, jest inny. Dziś wszystko jest bardzo jasne i nie wymaga długiego komentarza — wymaga raczej kontemplacji i przeżycia wewnętrznego. Przez to właśnie, jest to fragment łatwy i trudny za razem.

Łatwy, bo łatwo go zinterpretować. Oto Bóg, jak bardzo dobry pasterz chce, aby absolutnie każda jego owca była bezpieczna, uratowana, ochroniona — aby miała się dobrze, aby nie umarła. Taką owcą w szczególności jestem ja i każdy z nas. Nie ważne jak mały i marny jestem, Bóg nie chce abym zginął. A to znaczy, że chce abym żył, abym zachował życie w sobie. Chce mnie chronić, szukać, ratować, pilnować — być dla mnie, abym ja żył i miał się dobrze.

Co więc jest w tym trudnego?

Popatrzmy na świat, ludzi wokół nas, naszą rodzinę, bliskich, przyjaciół… i w końcu na siebie. Ale tak na prawdę — głębiej. Popatrzmy na to wszystko. Na wady, problemy, spięcia, kłótnie, wszelkie braki, konflikty, niezrozumienie i wszystko, absolutnie wszystko to co jest trudne wokół nas.

Czy wierzysz w to co jest napisane wyżej?

Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło nawet jedno z tych małych.

Bóg mnie kocha i idzie w góry mnie szukać, jak się zgubię. Bóg mnie kocha i zrobi wszystko co się da, aby mnie ratować.

Bóg mnie kocha i tak samo kocha Ciebie.

Wierzysz w to dzisiaj? W miejscu, w którym jesteś?


Szukasz więcej takich tekstów? Podoba Ci się to co tu znajdujesz? Zapraszam na stronę https://kazdywschod.pl oraz na oficjalny profil na Facebook’u: https://www.fb.com/KazdyWschod. Na obu stronach można polubić, udostępnić innym, polecić konkretne teksty, lub cały projekt… Robiąc to pomagasz by te teksty dotarły do jeszcze większej grupy osób! Roznośmy dobro dalej… Z góry dziękuję za wsparcie.


Ostrzeżenie: Powyższy tekst zawiera prywatne refleksje autora. Mogę one zawierać błędy rzeczowe, logiczne, dogmatyczne, ortograficzne i wszelakie inne. Co prawda, dołożono wszelkich starań, aby ich nie było. Mimo to, należy do tego tekstu podchodzić z rezerwą (tak jak i z resztą do większości treści znalezionych w sieci). Jeśli zauważyłeś jakieś błędy, masz wątpliwości, inne poglądy lub doświadczenia — daj znać! Pozdrawiam.